sierpnia 11, 2014

~34 I love samples! - czyli próbki kosmetyków z całego świata


Hej wszystkim! Dzisiaj przedstawię wam kilka ciekawych próbek kosmetyków, które dostałam dzięki PC, w zamian do Finlandii poleciała pomadka Baby Lips od Maybelline. A więc, tak wyglądała przesyłka, dostałam również aromaty do ciast o zapachu pomarańczy, rumu i wanilii. ♥

Hello everyone! Today I introduce to you some interesting samples that I got through PC, in return Maybelline Baby Lips lipstick flew to Finland. So, it is how this packet looks. I also got the flavors for cakes with the scent of orange, rum and vanilla.




1. Pierwsza jest świąteczna herbatka o smaku moreli oraz białej czekolady z Japonii. Brzmi całkiem nieźle, ale klimatyczniej będzie jeśli wypiję ją 24 grudnia.

The first is Christmas tea flavored with apricot and white chocolate from Japan. It sounds pretty good, but it will be more climatically if I drink it on Dec. 24.

2. Kolejne są już kosmetyki, a więc jedną z bardzo ciekawych saszetek jest koreańska esencja wybielająca do ciała firmy The face shop. Wybielająca? W krajach azjatyckich zabiegi mające na celu "wybielenie" skóry są niesamowicie popularne. Niektórzy kupują nawet specjalne maski na plażę zapobiegające opaleniźnie! Oczywiście u nas w Europie nie jest to popularne, ale dla przykładu, moja siostra bardzo chciałaby mieć bledszą cerę. Chyba oddam jej tę próbkę, ponieważ ja lubię, gdy moja skóra jest muśnięta słońcem.

The next are cosmetics and the one of the most interesting sachets is a Korean body whitening essence from The face shop. Whitening? In Asian countries, beauty treatments designed to "whitening" the skin are incredibly popular. Some people even buy special masks to the beach to prevent tan! Of course, in Europe it isn't too popular, but for example, my sister would love to have a paler complexion. I think I will give her this sample, because I like it when my skin is sun kissed.

3. Trzecią, dość odmienną od wybielającej emulsji są samoopalające bibułki do twarzy firmy Garnier. na odwrocie niestety wszystko jest opisane po fińsku, szwedzku, duńsku i norwesku. Z pewnością wypróbuję w chłodniejsze dni, kiedy będzie mi brakowało naturalnej opalenizny twarzy.

The third one are self-tanning facial tissue papers by Garnier. on the back, unfortunately, everything is described in Finnish, Swedish, Danish and Norwegian. Certainly I'll try in the cooler days when I will miss natural tan face.

4. Czwartą próbką są bibułki do twarzy z Bułgarii. Używałam takich kiedyś, ale chętnie wypróbuję i te. Producent napisał, iż dodają pewności siebie, brzmi bardzo zachęcająco, haha. Firma nosi nazwę Bulgarian rose, bardzo lubię próbować kosmetyki, które znajdziemy tylko w jednym kraju.

The fourth samples are facial tissue papers from Bulgaria. I used such thing before, but I'll try these as well. Producer wrote that it add confidence, sounds very appealing, haha. The company is called Bulgarian rose, I like to try beauty products that we can find only in one country.

5. Piąty jest nawilżający hmm, krem? Sama nie wiem, ponieważ na odwrocie jest napisane, że muszę zmyć twarz po nałożeniu. Przed tym powinniśmy wykonać drobny masaż twarzy. Firma nazywa się Paul Mitchell.

The fifth is a moisturizing hmm, cream? I don't know, because on the back it says that I have to wash the face after application. Before to this we should do facial massage. The company name is Paul Mitchell.

6. Szósta saszetka jest bardzo ciekawa! Oczyszczająca (mulista?) maseczka do twarzy, prosto z izraelskiego Morza Martwego. Mama często wspominała mi, abym kiedyś poprosiła kogoś stamtąd o jakieś kremy, podobno kosmetyki z Morza Martwego są bardzo dobre, zwłaszcza do twarzy.

The sixth sample is very interesting! Purifying (muddy?) face mask, straight from the Israeli Dead Sea. My mother often mentioned me that I should ask someone from there about some creams, cosmetics from the Dead Sea are very good, especially for the face!

Nie mogę się doczekać, aby to wypróbować! Który produkt chcielibyście, abym zrecenzowała?
I can't wait to try it! Which product would you like me to review?

Dodałam w tym poście angielskie podpisy, czemu? Kilkoro moich znajomych, którzy nie rozumieją polskiego, poprosiło mnie o to. Chciałabym tak tłumaczyć każdy post, a że jestem leniwa, raczej będę to robić co jakiś czas.

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa jest esencja wybielająca :D Nie spodziewałam się, że istnieje taki kosmetyk :)
    Cium :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post :) Obs i liczę na uczciwy rewanż :) http://olu-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłego testowania :)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe są te kosmetyki :) Zrecenzuj je ;p
    www.viecharlotte.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne kosmetyki.
    http://parkspati.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Biała czekolada z Japonii <3 uwielbiam słodycze z Azji!

    Zapraszam do mnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kosmetyki z Bułgarii są boskie! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. OOO jaki świetny post i bardzo fajne kosmetyki ;)

    http://aiden-ejsmont.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa paczka! Fajnie dostawać przedmioty, a szczególnie kosmetyki i to z różnych krajów! Ja bym chętnie posłuchała o co chodzi w piątym i szóstym produkcie, co robi itd:. Ciekawie by też było zobaczyć, czy rzeczywiście te esencje wybielające wybielają. Pozdrawiam, Rachel
    http://memoriesandoblivion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Łoo też bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Copyright © 2016 lady-aria.blogspot.com , Blogger