maja 16, 2015

~116 Wizyta w krakowskim teatrze

 Cześć! Czasami tak się zdarza, że nagle przypominamy sobie o pewnych zdjęciach, które zrobiliśmy kilka miesięcy temu, ale koniecznie chcemy się nimi podzielić ze światem. Bycie na fakultecie humanistycznym, oprócz nie muszenia robienia 30-tu zadanek z matmy dziennie i wkuwania cyklów rozwojowych płazińców, ma także inne plusy. Między innymi wyjazdy do teatru, warsztaty dziennikarskie, teatralne itd. Dzisiaj jednak opowiem Wam o sztuce, którą miałam okazję zobaczyć. Nosi ona tytuł: "Ziemia obiecana".


 Wyjechaliśmy o 8:00, a o 12:00 byliśmy na miejscu. Jak to bywa w moim i moich znajomych przypadku, stwierdziłyśmy, że widziałyśmy już Kraków wiele razy, więc chodźmy do galerii! Nie trzeba długo iść i może się nie zgubimy. Miałyśmy jeszcze wstąpić na dni otwarte do Politechniki, aby poznać studentów, ale niestety nie zdążyłyśmy już.
 Zakupy są fajne, ale, gdy chodzi się 5 godzin, to już nie za bardzo. W dodatku nogi nas już trochę bolały, a o 17:00 byłyśmy już tak zmęczone, że nawet nie chciało nam się iść do teatru, do którego przecież pojechałyśmy. Możliwe, że to ostatnia, fakultetowa wycieczka, więc trzeba się trochę nachodzić i nie narzekać.
Sztuka została napisana na podstawie powieści Władysława Reymonta o tym samym tytule. Opowiada o trzech przyjaciołach, Karolu Borowieckim (Polak), Maksu Baumie (Niemiec) oraz Morycu Welcie (Żyd), którzy postanawiają założyć fabrykę w Łodzi i dużo na niej zarobić. W tej sztuce było dużo piosenek, więc stwierdziłam, że jest to taki trochę musical. Ogólnie mi się podobało, było bardzo ciekawe i nie nudziłam się oglądając.
 
 Zwykle chętnie jeździłam na wycieczki, ale w tym roku już sobie odpuściłam. Trochę ponarzekam, bardzo nie podoba mi się organizacja wycieczek w liceum, bo w naszym przypadku wszystko to spada na uczniów. Nawet podpisywanie umowy z kierowcą... W zeszłym roku w ostatniej chwili udało mi się załatwić w miarę tani autokar na wycieczkę, pani była trochę zdziwiona, że dzwoni uczennica, w dodatku 2 tygodnie przed wycieczką. U Was też bywają takie problemy?
 Teraz opowiem trochę o stylizacji. Był to bardzo ciepły dzień, więc musiałam nosić ze sobą grubą kurtkę, ale gdy wyszliśmy z teatru trochę zamarzałam. Czarna torba z Croppa zmieściła i aparat i zakupy, chociaż nie było ich wiele. Żakiet jest z sh, bardzo go lubię i jest bardzo mięciutki w dotyku. Bluzka również jest z second handu. Spodnie kupiłam w Sinsayu, są bardzo wygodne.
 Fanty:
Pocztówkę i magnes wysłałam do mojego znajomego z Japonii. On tak uwielbia nasz kraj! Wysłałam mu także barszcz i żurek.
 
 Ta pufka pojawiła się jakiś czas w moim pokoju. Teraz leżą na niej torebki i poduszki, ale jest bardzo wygodna!
blouse - sh
jacket - sh
bag - Cropp
trousers - Sinsay

16 komentarzy:

  1. poluje na taka pufe juz dłuższy czas!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa sztuka ;) bardzo fajnie rozplanowany post :)

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja też jak pochodzę po zakupach kilka godzin to sił mi brak :P
    mam też taką pufkę! Jest bardzo wygodna

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, trochę niefajnie, że sami organizujecie części wycieczek :)
    Zazdroszczę wyjazdu, ja nigdy nie byłam w Krakowie, a w sumie chciałabym choć trochę zwiedzić to miasto :)

    live-telepathically.blogspot.com kliik

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja dawno nie byłam w teatrze! Zazdroszczę ;)
    Piękna stylizacja :)

    Zapraszam ♥
    mypastel-garden.pl [klik]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam teatr :3 pufka bardzo ładna :)
    Obserwuję i zapraszam: http://polynaeces.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w teatrze byłam parę miesięcy temu. Ja chętnie zwiedziłabym Kraków jeszcze raz :D

    Pozdrawiam
    http://with-dreams-of-the-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak cudownie się prezentujesz. :)
    Ja dawno nie byłam w teatrze, więc zazdroszczę wypadu.

    Obserwuję. :)

    Blog z artystycznymi i profesjonalnymi sesjami zdjęciowymi. :)
    http://moooneykills.blogspot.com/2015/05/cute-dog.html

    OdpowiedzUsuń
  9. musi być tam super :)

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyjazdu bardzo Ci zazdroszczę, bo Kraków uwielbiam, a nie byłam tam od lat :) Szkoda, że z organizacją tak słabo, w życiu nie słyszałam, żeby to uczniowie musieli coś sobie załatwiać, no cóż... Wyglądasz bardzo ślicznie, a ta pufka jest świetna, musi być niesamowicie wygodna! ;)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem jak to jest fajnie mieć znajomego z innego kraju. Obracam sie tylko w takich ludziach :)
    Pufa jest genialna i juz od kilku dninzastamawiam sie nad kupnem podobnej.

    Mój Blog - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie byłam w Krakowie ale mam zamiar to zmienić w te lato :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna jest ta pufa i poduszki! Muszę sb chyba taką pufkę kupić, bo moja jest już do b a n i ! :D
    Pozdrawiam cieplutko! :D
    http://style-and-smilee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Anna Sitek aka ladyaria

Anna Sitek aka ladyaria
Modowy freak, fanka mrocznych seriali i książek psychologicznych, horrorów, jednorożców i anime. Uwielbia rysować i testować wszelkie nowości. Miłośniczka zwierząt. Uwielbiam second handy i staram się dodawać przynajmniej jeden element z sh do styliacji. :) Mam także prywatnego fotografa - moją mamę. :) | 19 | Sprzęcik: Sony a65

INSTAGRAM

Blogaski

zblogowani

zBLOGowani.pl

Jestem tu:

SpisBlog