sierpnia 31, 2015

~138 Wreath and Hat + recenzja "Małego księcia".

Witajcie! Dzisiaj mam dla Was kolejną porcję zdjęć z ruin klasztoru. Tym razem większą rolę odegrał wianek, nie kapelusz. ;) Jesteście ciekawi mojej opinii o filmowej wersji "Małego księcia"? Zapraszam dalej!


7 sierpnia wybrałam się do kina razem z rodziną. Przedział wiekowy: dzieci, młodzież i dorośli, a więc nadaje się dla każdego. Nie ważne w jakim jesteśmy wieku, nie będziemy się nudzić oglądając ten film. Już teraz mogę go każdemu polecić. :) "Mały Książę" to bajka, która niedawno weszła do kin. Każdy z nas zna "Małego Księcia", jest to jedna z lektur, który czytaliśmy tak chętnie, jak zwykłe książki. Muszę przyznać, że film zrobił na mnie spore wrażenie. Spodobała mi się luźna adaptacja powieści, dodanie wielu zabawnych, ale także wzruszających momentów. Zgadnijcie kto w kinie płakał. ;) Nie były to dzieci.
Na samym początku poznajemy dziewczynkę, która chyba nie ma więcej niż 10 lat oraz jej apodyktyczną i ambitną matkę. Mama dziewczynki pragnie, aby dostała się do Akademii Werthe, która otworzy jej wszystkie drzwi w świecie dorosłych. Niestety, w wyniku nieporozumienia dziewczynka nie dostaje się do szkoły. Jednak jej matka wciąż chce, aby spróbowała w drugim naborze. Zaczynają się wakacje, obie zamieszkują w nowym domku. Kobieta wymyśla dla swojej córki idealnie zaplanowany grafik na najbliższe dwa miesiące. Ma tam wypisane, o której ma jeść, spać, uczyć się. Mama odjeżdża do pracy i zostawia dziewczynkę samą na długie godziny. Przypadkowo śmigło samolotu pewnego, zwariowanego, starszego pana niszczy ścianę, a raczej kilka ścian w nowym domu. Matka i córka są przerażone, ale wciąż żyją ambicjami o nowej Akademii. Po kilku dniach dziewczynka "przypadkowo" znajduje pierwszą stronę powieści o "Małym Księciu" i z ciekawością ją czyta. Chce dowiedzieć się, co dalej i odwiedza staruszka. Tutaj zaczyna się najciekawsza podróż.
Dziewczynka nie zachowuje się, jak typowe dziecko. Wszystkie te cechy zostały wymazane przez jej matkę. Pragnęła ona, aby jej córka była kimś "ważnym". Dopiero podczas spotkań ze starszym panem pokazuje swoje zaciekawienie i analizuje każdy problem (no bo skąd mały chłopiec miałby się wziąć na mikroskopijnej planecie? Sam, bez rodziców?). Mały Książę uczy ją, czym jest przyjaźń, jak kochać i żeby nie zapominała o byciu dzieckiem. Uczy ją, że "Dobrze widzi się tylko sercem".
Film jest uroczy. Animacja cieszy oczy, a muzyka jest na poziomie Disney'owskich produkcji. Czy mogłabym się czegoś czepić? Chyba nie. Bardzo spodobały mi się także plakaty z filmu i chciałabym móc powiesić taki w moim pokoju. :)
Ostatni dzień wakacji, a więc chciałabym poruszyć pewien temat.
Czy szkoła zabija wyobraźnię?
Czy kiedy byliście młodsi, dorośli mówili wam, żebyście zajęli się czymś pożytecznym? Mogliście się wtedy poświęcać, czemuś, co kochacie robić. To mogło być śpiewanie, rysowanie, granie na jakimś instrumencie, cokolwiek. Mimo to, kazali nam zająć się matematyką, fizyką, chemią. Dorastaliśmy i zapominaliśmy o naszych pasjach, bo według nich jest czas na bycie dzieckiem i bycie dorosłym. Jeżeli ktoś nie jest dobry z matematyki dlaczego musi robić trudne zadania? A jeżeli ktoś nie lubi polskiego, czemu musi poświęcać mu każdą wolną chwilę. A jeżeli stwierdzimy, że uczymy się angielskiego lepiej dzięki filmom w tym języku, niż na lekcjach? Szkoła jest potrzebna. To właśnie tam poznajemy pierwszych przyjaciół i uczymy się. To właśnie tam dokonujemy pierwszych skomplikowanych obliczeń, piszemy sprawdziany. Podstawowa wiedza jest jak najbardziej potrzebna, ale dlaczego zapominamy w tym wszystkim, o pasjach i rozwijaniu kreatywności. Przecież szkoła nie musi zabijać wyobraźni! Nie każdy widzi się w roli matematyka, inżyniera, czy lekarza. Możemy przecież zarabiać na własne życie, dzięki naszym pasjom. Dlaczego tak ważne jest, aby wykuć na blachę różne teorie, skoro i tak ich nie rozumiemy? Czemu to służy? Wiecie, chyba nigdy tego nie zrozumiem. ;) Pamiętajmy jednak, aby w tym wyścigu szczurów nie zapomnieć o tym, co jest dla nas tak naprawdę ważne i, co kochamy robić. Wtedy będziemy w pełni szczęśliwi. Pamiętajmy, aby nawet siedząc w biurze nie zapomnieć całkowicie o byciu dzieckiem.










fot. Michał Siekierzyński
Me:
blouse - Reserved
shorts - sh
shoes - New Balance
hat - shop in Cracow
backpack - Link
Kornelia:
blouse - Butik
shorts - sh
sneakers - Converse 
backpack - Top Shop
wreath - gift 

17 komentarzy:

  1. wow, dziewczynki jestescie extra! :-) super fotki, buziaki

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji obejrzeć Małego Księcia, tutaj jak na razie w kinach nawet tego filmu nie ma :p
    Śliczne fotki btw <3

    http://kawaiiania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjecia! Ostatnio byłam w kinie 3D na "Mały Książę" :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post, śliczna sesja :)
    efffie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia, jesteście śliczne!

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjcia ;) http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia :) Co do filmu, z tego co napisałaś wydaje się na prawdę świetny. Drugi poruszony przez Ciebie temat jest bardzo ważny. Nie powiedziałabym, że szkoła zabija wyobraźnie, jednak w pewnym sensie oducza nas odkrywania własnego sposobu myślenia. Już jakiś czas temu zauważyłam, że w szkole, na lekcjach polskiego omawiamy wiersz i nauczycielka pyta nas jak go interpretujemy, jednak jeśli już ktoś odważy się odpowiedzieć i nie jest to zgodne z interpretacją zgodną z podręcznikiem zostaje skarcony za niepoprawne myślenie...
    Pozdrawiam!
    http://just-do-one-step.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujący i genialny post, przede wszystkim fantastyczny blog! Masz rewelacyjne pomysły :)
    Na pewno będę tu zaglądać częściej! Posty są naprawdę przemyślane i świetnie napisane.
    Obserwuje liczę na to samo i Zapraszam do siebie!:)
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyjemnie czyta się Twoje posty. Ciekawie opisałaś to, jak wpływa na nas szkoła.
    Plaowałam wybrać się na ten film. Zachęciłaś mnie :)
    Pozdrawiam,
    wearealive111.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Your outfit pictures are just perfect and I love the outfit itself!
    www.tomntins.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zdjęcia, mają w sobie tyle pozytywnej energii :)
    http://mishelle-a.blogspot.com/2015/08/310815-r.html#more

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy post i piękne wianki. Aż tęsknię za taką piękną pogodą! :<

    Zapraszam na mój blog - famuart. Dopiero zaczynam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Małego Księcia jako książke i na pewno na film też się skuszę
    Śliczne zdjęcia x
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna stylizacja. Wyglądasz w niej idealnie. Masz super figurę. Będę tu częściej zaglądać i czekam na nowe stylizacje.
    Zapraszam też na mojego bloga http://black-pearls.blogspot.com/
    Będę wdzięczna za obserwację. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia. :)
    Zapraszam http://magdalenapos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Anna Sitek

Anna Sitek
Modowy freak, fanka mrocznych seriali i książek psychologicznych, horrorów, jednorożców i anime. Uwielbia rysować i testować wszelkie nowości. Miłośniczka zwierząt. Uwielbiam second handy i staram się dodawać przynajmniej jeden element z sh do styliacji. :) Mam także prywatnego fotografa - moją mamę. :) | 19 | Sprzęcik: Sony a65

INSTAGRAM

Blogaski

zblogowani

zBLOGowani.pl

Jestem tu:

SpisBlog