stycznia 30, 2016

Wszystko, co utraciliśmy przez Internet


Pomysły na posty przychodzą z dnia na dzień. Zwykle nad danym tematem najpierw bardzo dużo się myśli, a dopiero później przelewa się na klawiaturę. Jak bloger, którego całym życiem jest Internet może mówić, co przez niego utracił? Przecież dzięki niemu ma bloga, konto na FB, Instagram, Snapchat, YouTube... Może robić zakupy online, bez problemu kontaktować się ze znajomymi, odrabiać lekcje i tak dalej. Ale jest także spora ilość rzeczy, które właśnie przez Internet straciliśmy.


Przyjaźń i kontakty międzyludzkie
Mówi się, że w Internecie także da się znaleźć dobrych przyjaciół. Możemy się z nimi kontaktować na odległość. Jednak relacje międzyludzkie straciły na jakości. W dodatku bardzo dużo. Kiedyś spotykało się ze znajomymi na podwórku. Czekało się na to cały dzień. Umawiało się z wyprzedzeniem i nie można było nic odwołać. Kiedyś najciekawsze zabawy wymyślało się właśnie na zewnątrz. Teraz bardzo często przyjaźnie opierają się na czymś dziwnym. "Będę się z tobą zadawać, gdy dodasz ze mną zdjęcie na Insta". Naprawdę tego nie rozumiem, bo aby być czyimś przyjacielem, nie trzeba niczego udowadniać.

Gazety i magazyny
Zwykle ufamy słowu pisanemu. Gdy coś przeczytamy w Internecie, niekoniecznie w to wszystko wierzymy. Kiedyś miałam bardzo dużo kolekcję gazet o psach, kotach, serialu H2O, simsach... Brało się takie gazety do szkoły i przeglądało z przyjaciółmi. To była naprawdę świetna zabawa. Teraz bardzo rzadko kupuję nawet gazety o modzie. Chociaż bardzo lubię je zbierać.

Wysyłanie listów
Wysyłanie listów bardzo ucierpiało. No chyba, że zostaniemy fanami Postcrossingu i znajdziemy sobie zagranicznych znajomych do, których będziemy te listy wysyłać. Takie pisanie listów ma swój cudowny klimat, którego nic nie będzie potrafiło zastąpić.

Wypady do kina
Zdecydowanie wygodniej jest pooglądać film w domu, niż wybierać się na niego do kina. Co prawda, ciężko jest zastąpić tego umawiania się ze znajomymi i oglądania premierowego filmu w zatłoczonym kinie, gdy ktoś ciągle hałasuje i rozsypuje popcorn.

Przesadne udostępnianie wszystkiego
Idziesz na siłownię - zrób zdjęcie
Jesz w restauracji - zrób zdjęcie
Przebiegniesz 100 metrów - udostępnił
Myślę, że nie można przesadnie dzielić się wszystkim. Wynika z tego dużo kwasów i nieporozumień. Każdy zaczyna wiedzieć wszystko o wszystkim. Utraciły na tym oczywiście albumy na zdjęcia. Zwłaszcza, gdy ktoś dodaje na Facebooka milion zdjęć swojego nowo narodzonego dziecka, a tradycyjny album na zdjęcia świeci pustkami. 

Encyklopedie i biura podróży
Nikt już nie chodzi do biblioteki, aby znaleźć coś na zadanie domowe na następny dzień. Wszystko jest w Internecie. Ludzie wciąż czytają dużo książek, ponieważ mamy wielu świetnych autorów, ale encyklopedie są jakoś mniej potrzebne. Tak samo jest z biurami podróży, gdy chcemy gdzieś pojechać, zwykle najpierw wszystko sprawdzamy w sieci.

Kreatywność
Wciąż istnieje możliwość, że jestem otoczona kreatywnymi ludźmi, ale już nie jest tak, jak kiedyś. W podstawówce razem z koleżankami założyłyśmy zeszyt z różnymi historyjkami, zdjęciami. Był tylko dla nas, wiecie, takie dziecięce hobby. Kiedyś rysowałam komiksy, moja siostra robiła różne fajne rzeczy z papieru. Każdy lubił coś takiego porobić. Teraz, aby zrobić coś kreatywnego, kupuje się, modne teraz książki do kolorowania, albo coś w stylu "Zniszcz ten dziennik". Kiedyś wszystko wyglądało inaczej.

To tylko moja opinia. Osoby, która uważa, że sama trochę za dużo czasu spędza w Internecie. Brakuje mi czasu, gdy nie miałam go pod dostępem. Takie chwilowe wpadnięcie w rutynę, melancholia i tęsknota za "dawnymi czasami". 

Chętnie dodałabym jakąś stylizację, ale wciąż nie ma mi kto zrobić zdjęć. :( Bardzo nad tym ubolewam.

9 komentarzy:

  1. Ja w sumie zyskałam znajomych przez internet :) Ale równiez irytuje mnie przesadne udostępnianie wszystkiego :0

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten post dał mi do myślenia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam dużych zastrzeżeń do internetu, bo to przydatna rzecz jednak widząc dzieci w wieku przedszkolnym siedzącym cały dzień przed komputerem, one nie mają dzieciństwa tego co doświadczały osoby bez komputerów czy telewizorów.
    Pozdrawiam ;*
    http://photo-claudine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkowicie się z Tobą zgodzę. Przez Internet nasze życie i relacje [międzyludzkie] tracą na swej wyjątkowości. Są cieniem, a raczej dziwacznym przekłamaniem tego, czym były kiedyś. Nie można powiedzieć, że ma się prawdziwych przyjaciół, bo mogą przykładowo tłumaczyć ucieczkę od pomocy "sorry miałem wyciszony telefon. W ogóle nie widziałem co się dzieje", a na fb milion rozpaczliwych postów i wszyscy dostępni.
    To taki całkowicie wymyślony przykład, ale kiedyś było tak, że każdy wolny dzień zaczynał się wczesną pobudką i wyjściem do znajomego, przyjaciela i wspólne spędzenie dnia. Teraz nie wiem, jak to jest, bo sama relacje z ludźmi mam bardzo okrojone. Generalnie nie wiem czym jest pojęcie [nazwijmy je] "instagramowa przyjźń". Oczywiście jest to fajne, że Internet daje możliwość poznawania ludzi z najodleglejszych krajów, ludzi o tych samych zainteresowaniach. Fajne jest również to, że można tych ludzi później poznać fizycznie, na spotkaniu, czy zlotach.
    Niesie to,również wiele zagrożeń, ale nie chcę już rozwijać tematu przez ten pryzmat. Myślę, że wiesz o co mi chodzi.
    Wszechobecność Internetu. Miliony aplikacji, portali społecznościowych... komórka w ręce 24/24.
    Myślę, że zostaliśmy trochę skrzywieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Internet ma też swoje dobre strony nie tylko złe. Ja swojego ukochanego poznałam przez internet i jestem mega szczęśliwa, więc można również poznać wiele wartościowych osób. Nie zawsze osoby, które dodają zdjęcia na facebooku mają je tylko tam i ich nie wywołują.

    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ - NOWY POST! (klik)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie uważam, że mniej osób chodzi do kina, a wręcz przeciwnie ;) Co do kontaktów międzyludzkich - masz rację ;) Ale to nie tylko przez internet, ludzie mają swoje życie, chcą coś osiągnąć i czasem nie maja czasu na innych.. Wydaje mi się, że gdyby nie internet i tak by tak było ;)

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie dużo o tym myślę. Nawet gdybym ja zrezygnowała z internetu, to przecież i tak praktycznie nic by się nie zmieniło, bo znajomi nie zrezygnują. Niestety, może kiedyś internet zniknie, a może nie...
    MÓJ BLOG - KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Tobą, zwłaszcza z kontaktami międzyludzkimi ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje słowa dały mi do myślenia... :/
    Mój blog♥
    Zajrzyj i jeśli się spodoba- zaobserwuj :) Będzie mi bardzo miło, ja już obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Anna Sitek

Anna Sitek
Modowy freak, fanka mrocznych seriali i książek psychologicznych, horrorów, jednorożców i anime. Uwielbia rysować i testować wszelkie nowości. Miłośniczka zwierząt. Uwielbiam second handy i staram się dodawać przynajmniej jeden element z sh do styliacji. :) Mam także prywatnego fotografa - moją mamę. :) | 19 | Sprzęcik: Sony a65

INSTAGRAM

Blogaski

zblogowani

zBLOGowani.pl

Jestem tu:

SpisBlog