marca 27, 2016

Lady Aria w krainie koreańskiej sztuki pielęgnacji twarzy, czyli recenzja: "Sekrety urody Koreanek".


 Od ukończenia 15-tego roku życia zawsze narzekałam na swoją cerę. Pamiętam, jak zazdrościłam tym wszystkim paniom w telewizji, które miały nieskazitelną cerę nawet w HD. To było dla mnie coś pięknego, a zarazem nieosiągalnego. Zawsze uważałam, że to przez geny. Zwłaszcza, gdy obejrzymy zdjęcia pięknych Koreanek, które mają tak idealną cerę, że nie muszą nawet nakładać podkładu, czy pudru. Stwierdzamy wtedy, że to przez ich koreańskie geny i nasza skóra nigdy nie będzie tak idealna. To ogromna oszczędność, gdy nie musimy wydawać naszych oszczędności na te wszystkie kosmetyki. No, ale w końcu trafiłam na książkę, która swoim tytułem zachęciła mnie do jej kupna. Zapraszam do przeczytania tej recenzji!


 Na pierwszy rzut oka rzuca się okładka. Ma bardzo ładny, delikatnie różowy odcień i minimalistyczny rysunek. Tytuł został napisany uroczą czcionką. Już sama okładka sprawia, że mamy ochotę bliżej przyjrzeć się tej książce.


 W środku wydania jest bardzo dużo różu, ale nie jest on odpychający Wręcz przeciwnie. To sprawia, że książkę fajnie się czyta i jest się ciekawym, co jest na kolejnej stronie. Wszystko zostało podzielone na kilka rozdziałów, a więc, jeśli interesuje nas konkretny temat, nie musimy go szukać, tylko po prostu wybrać sobie konkretną stronę. Właśnie ta jednolitość kolorów utrzymuje ten elementarz w konkretnym stylu, dotyczącym właśnie pielęgnacji twarzy.


 Na początku autorka opisuje swoją historię. Jest to Koreanka, która wraz z rodziną mieszkała w USA, ale dopiero po studiach wróciła do Korei Południowej. Charlotte Cho mówi, że na początku w ogóle nie dbała o swoją cerę, nie przejmowała się tym, jakich kosmetyków używała, cieszyła się amerykańskim słońcem i zajadała tamtejszymi fastfoodami. Dopiero w wieku 23 lat postanowiła, że odwiedzi rodzimy kraj i tam znajdzie pracę.


Ta różnica kulturowa była dość widoczna, ale szybko udało jej się przystosować. Znajome Koreanki wprowadziły ją w zwyczaj azjatyckiego dbania o swoją cerę.


Tę książkę bardzo dobrze się czyta i można się z niej naprawdę sporo dowiedzieć. Między innymi to, że Koreanki myją twarz dwuetapowo, potrzebujemy żelu do mycia twarzy na bazie wody i olejku, że najlepiej jest złuszczać całą skórę. Koreanki nigdy nie są wierne jednej marce i lubią próbować nowych kosmetyków. Niby nic całkowicie nowego, ale autorka przekazuje wszystkie informacje w taki sposób, że każda z nas chce jeszcze bardziej zadbać o swoją cerę i chce mieć coraz mniej kosmetycznych grzeszków np. położenie się spać w nieumytej twarzy, ponieważ nie chciało nam się jej myć.


 Co tu dużo mówić, po prostu polecam tę książkę każdej z nas. :) Charlotte Cho w zabawny sposób zamieściła w tej książce wszystkie niezbędne informacje dotyczące pielęgnacji skóry. Często z zabawny, humorystyczny i szczery sposób opisuje wszystkie swoje spostrzeżenia. Czyta się ją naprawdę lekko i oczywiście możemy sporo dowiedzieć się o życiu w Seulu. Książka również pod względem graficznym cieszy oko. ;)


 Słyszeliście o tej książce? A może już ją macie?


 Życzę Wam wszystkim Wesołych i Radosnych Świąt Wielkanocnych!

40 komentarzy:

  1. Ale ciekawa ta ksiązeczka :D Pierwszy raz ją widze :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziałam jeszcze takiej książki, wydaje się świetna ^^

    http://anita-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że nie mam jakiś większych problemów z cerą, bardzo chętnie przeczytałabym taką książkę. Tak wogóle to nigdy nie spodziewałabym się, że można wydać książkę o dbaniu o swoją twarz :')

    Co tu dużo mówić: Happy Easter Everyone!

    Pozdrawiam cieplutko
    Julka.bb

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o niej nigdy ale wydaję się naprawdę fajna :)
    A róż racja- nie odpycha, a świetnie się wkomponował :)
    www.mybloggingtravel.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny post! Właśnie zastanawiam się nad kupnem tej książki ;)


    Jeśli jesteś zainteresowana wspólnym obserwowaniem - zaobserwuj mnie i napisz w komentarzu ;) Wtedy zaobserwuje twój blog!
    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę ją zakupić :)
    WESOŁEGO ALLELUJA!

    http://wmymswieciewitam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam o niej i przymierzam się do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno dobry poradnik!;)
    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Love the photos :)

    http://filipa-goncalves.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej książki, ale o niej słyszałam wiele dobrego :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <- Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo interesująca książka :)
    Ja na cere jako tako nie narzekam, bo niedoskonałości pojawiają się tylko w te specjalne dni. :)
    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam ją ostatnio w Empiku ;)
    Mogłabym Cię prosić o poklikanie w linki w tym poście (sukienka, torebka i "Banggood")? Staram się o współpracę i byłabym wdzięczna za pomoc :)
    Zachęcam też do wspólnej obserwacji :)

    http://veronicalucy.blogspot.com/2016/03/banggood-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Super recenzja! Nigdy nie słyszałam o tej książce :)
    OUURSELVES.BLOGSPOT.COM -KLIK

    OdpowiedzUsuń
  14. Musi to być bardzo ciekawa książka pełna słusznych rad.

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedna z nielicznych recenzji, którą przeczytałam od początku do końca i to dwukrotnie! Bardzo mnie zainteresowałaś tematem książki i chyba sama w nią zainwestuję. Świetna sprawa! :) I śliczne zdjęcia *.*

    Zapraszam! http://tangledstories314.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam kilka azjatek, choć można je na palcach policzyć, ale żadna z nich nie ma idealnej cery, więc podejrzewam, że koreańska cera, jak wszystkich azjatów, to tylko mit :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, jednak książka w fajny sposób mówi, że aby poprawić trochę swoją cerę, należy bardzo starannie o nią dbać. Ja nie wiem jak to jest z tymi Koreankami, ale trzeba przyznać, że w Internecie i mediach słyną z pięknej cery, więc pewnie coś w tym jest. :)

      Usuń
  17. Przyznaję, że wcześniej nie interesowałam się azjatyckimi klimatami i nie wiedziałam, że Koreanki słyną z pięknej cery. Książka mnie zaciekawiła i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio w Glamour było wspomnienie o tej książce. Krótki opis mnie zachwycił. Na szczęście moja koleżanka miała ją na uczelni i mogłam się jej przyjrzeć z bliska, aby stwierdzić, że warto ją przeczytać :)
    Pozdrawiam /foxydiet

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie przeczytałam, jest niesamowita. Nigdy bym jej nie przeczytała, gdyby nie Ha ri z Truskawkowychciastek która mnie do tego namówiła i również opisała ją na swoim blogu. Radzę do niej zajrzeć klik :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy o niej nie słyszałam, ale brzmi ciekawie ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiedziałam o tej książce już od bardzo dawna. Teraz, jak nareszcie jest wydana w Polsce, to na pewno ją kupię :)

    witchhearted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie widziałam jeszcze takiej książki ale wydaje sie być fajna ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tej książce ale bardzo mnie zainteresowała, jednak mi raczej nie pomoże ;) AZS jest chorobą skóry która pochodzi od alergii, więc zmiana żywienia mi raczej nie pomoże :D

    aasnaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :( Też miałam AZS, ale pozostało mi po nim "tylko" bielactwo nabyte.

      Usuń
  24. Książka wydaje się być bardzo ciekawa ;) z chęcią bym po nią sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Prezentuje się bardzo ciekawie :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz spotkałam się z tą książką i muszę przyznać, że mnie zaciekawiła :) Przydatny post :)

    Zapraszam do siebie na nowy post :) http://theblacksweetcaffeine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale trafiłaś z tym wpisem dla mnie!
    Wczoraj cały dzień zastanawiałam się, co zrobić żeby mieć taką skórę, jak koreanki i postanowiłam, że od dzisiaj zacznę o nią dbać. Myślę, że ta książka może mi w tym bardzo pomóc :)
    x-lauraxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny post!


    kamilkopec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam o tej książce i zastanawiałam się nad kupnem, teraz potwierdziło się, że warto :D
    claudia-ss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny wpis <3
    Takich blogów, jak Twój powinno być więcej. Jestem zachwycona!
    Śliczne zdjęcia. Uwielbiam takie inspirujące i kreatywne posty.

    Mój blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba najbardziej kuszące jest w tej książce humor i sposób w jaki jest ona napisana :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dużo czytałam o tej książce i prawie się na nią skusiłam, ale dorwałam inną :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba się skuszę i sama ją przeczytam ;D
    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  34. Coraz bardziej zachwyca mnie ta książka. Ostatnio nawet na yt o niej słuchałam.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Zapraszam do obserwacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Anna Sitek

Anna Sitek
Modowy freak, fanka mrocznych seriali i książek psychologicznych, horrorów, jednorożców i anime. Uwielbia rysować i testować wszelkie nowości. Miłośniczka zwierząt. Uwielbiam second handy i staram się dodawać przynajmniej jeden element z sh do styliacji. :) Mam także prywatnego fotografa - moją mamę. :) | 19 | Sprzęcik: Sony a65

INSTAGRAM

Blogaski

zblogowani

zBLOGowani.pl

Jestem tu:

SpisBlog